
Jedną z metod oceny zdrowia zwierząt jest badanie obecności w moczu elementów morfotycznych krwi. W moczu zdrowych zwierząt mogą występować krwinki białe (leukocyty) i czerwone (erytrocyty). Obecność zbyt dużej ilości krwinek białych w moczu świadczy o stanie zapalnym. Obecność zbyt dużej ilości krwinek czerwonych może być z różnych przyczyn, między innymi zdarza się przy uszkodzeniu naczynek krwionośnych ściany pęcherza moczowego, gdy w pęcherzu moczowym obecny jest kamień moczowy i drażni tę ścianę. Dlatego mówimy, że ktoś „ma krew w moczu”, gdy ma kamień w układzie moczowym i ten kamień uszkadza naczynka krwionośne w układzie moczowym (nerce, pęcherzu, cewce).
Rutynowo w gabinetach weterynaryjnych wykonuje się badanie mikroskopowe niebarwionego preparatu moczu. Trudnością w takim badaniu jest odróżnienie erytrocytów od leukocytów, a także identyfikowanie artefaktów w postaci np. pęcherzyków powietrza.
Krwinki czerwone są mniejsze niż krwinki białe, nie mają jąder komórkowych, są opalizujące. Można to zauważyć przy poruszaniu mikrośrubą, że czasem wewnątrz erytrocytów pojawia się lekko zielonkawy kolor.
Krwinki białe są większe, wewnątrz zawierają jądro komórkowe.


Kolejnym elementem, który możemy obserwować w moczu są artefakty, które mogą powstać podczas przygotowania preparatu. Pod szkiełko nakrywkowe może dostać się pęcherzyk powietrza, który czasami łatwo pomylić z erytrocytem.
Pęcherzyki powietrza , w przeciwieństwie do erytrocytów, miewają różne wielkości, nie opalizują, zwykle mają idealnie okrągłe kształty i mogą mieć widoczną grubą ciemną linię na brzegach (granicę pęcherzyka)

w moczu, preparat z licznymi zanieczyszczeniami z kuwety kota (mikroskop Nexcope620, obiektyw 10x, kamera DLT-Cam Pro 6,3MP)







Kolejna edycja Letniej Szkoły Mikroskopii za nami, pora więc na krótkie podsumowanie.
Jednym z prostszych eksperymentów, jakie można przeprowadzić pod mikroskopem, jest obserwacja krystalizującego kwasku cytrynowego. Potrzebny jest nam tylko jego wodny roztwór, który umieszczamy pipetką na szkiełku podstawowym. Szkiełko zostawiamy na pewien czas by wyschło, a przy okazji tworzą się kryształy.
Kolejna edycja Jesiennych Warsztatów Mikroskopowych już za nami. W tym roku miejscem naszej imprezy było Zagórze pod Warszawą. Kilkunastu uczestników, przez trzy kolejne dni, intensywnie przyswajało wiedzę teoretyczną i praktyczną w zakresie mikroskopii świetlnej, różnych technik obserwacji oraz z metod przechwytywania i przetwarzania obrazów spod mikroskopów, zarówno przy pomocy kamer, jak i aparatów fotograficznych. Dodatkowo na zajęciach, zaprezentowano podstawy preparatyki, barwienia i utrwalania preparatów biologicznych oraz omówiono metody wykonywania preparatów geologicznych i próbek w badaniach metalograficznych.
W dzisiejszym wpisie, bardzo ciekawy test możliwości prostego, edukacyjnego mikroskopu w rękach doświadczonego użytkownika zaawansowanych mikroskopów badawczych. Warto zaznaczyć, że jednocześnie przeprowadzony przez osobę wielokrotnie nagradzaną w międzynarodowych konkursach mikrofotograficznych (i nie tylko). Co można uzyskać tanim sprzętem? Jak wypada on na tle profesjonalnych urządzeń? Jakie ma wady i czy można je jakoś obejść? Jak usprawnić swój mikroskop? Zapraszamy do lektury…
Ameby to jedna z ciekawszych grup pierwotniaków. Są jednokomórkowymi organizmami obdarzonymi niezwykłą zdolnością zmiany kształtu ciała. Poruszają się m.in. dzięki wykształcaniu tzw. nibynóżek i powolnemu „przelewaniu się” z miejsca na miejsce.
Może to być pewnym pocieszeniem dla niektórych, a może nie, ale nie tylko my borykamy się z problemem „krwiopijnych” pajęczaków. Wśród roztoczy, do których należą powszechnie znane kleszcze, spotkamy też gatunki atakujące swoich większych pobratymców.
Wiele się słyszy o szkodliwym działaniu promieni UV. Jak to wygląda w mikroskali, gdy zastosujemy silną wiązkę takiego światła i skierujemy ją na żywy liść? Zobaczmy na filmie.